Zwiazek Pracodawcow Opieki Zdrowotnej

Wtorek, 16 października 2018, Do końca roku 76 dni Imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła

zpoz.tbu.pl

Artykuły

wywiad

Dodał Data: 2011-03-15 09:09:47 (czytane: 655)  Wersja do druku

Razem damy radę, bo w naszej jedności tkwi siła
 
2011-03-11 12:51:04
5 pytań do Jacka Krajewskiego - prezesa Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Ostatnio z członkostwa w Federacji Porozumienie Zielonogórskie zrezygnowali lekarze z województwa wielkopolskiego. Dlaczego? Czy ma to związek z grudniowymi negocjacjami z Ministerstwem Zdrowia i problemami z kontraktami na 2011 rok?
- Na początku marca Wielkopolski Związek Pracodawców Ochrony Zdrowia Wielkopolskie Porozumienie Zielonogórskie (WPZ) opuścił szeregi naszej organizacji, która jest przecież federacją autonomicznych związków pracodawców, z których każdy ma demokratycznie wybrane władze i pełnię czynności prawnych wobec swoich członków. Członkami związków są firmy świadczące usługi zdrowotne w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, rehabilitacji i stomatologii. Każdy związek według obowiązującego statutu ma swoją reprezentację w Zarządzie Federacji w postaci jednego członka Zarządu. Na tym forum właśnie zapadają decyzje związane z działalnością PZ. Od tego gremium zależy jaki kierunek działań podejmują przedstawiciele Federacji. Jak zwykle w takich demokratycznych strukturach decyzje podejmowane są po dyskusji i wolą większości. Siłą rzeczy niektóre, pojedyncze poglądy czy stanowiska muszą się tym prawom podporządkować. WPZ, aspirujące do przywództwa w Federacji, nie zaakceptował do końca tych obowiązujących od kilku miesięcy reguł - stąd decyzja o odejściu z PZ. WPZ wybrał własną drogę, choć moim zdaniem jest to błąd. Rozdrobnienie postulatów środowiska, które reprezentujemy, na kilka grup interesów osłabia siłę oddziaływania na pożądane zmiany w systemie ochrony zdrowia. Ambicje pojedynczych osób powinny zostać podporządkowane interesowi ogólnemu - wtedy tylko możemy zrealizować wytyczone cele. Już w grudniu, w czasie naszego protestu kierownictwo WPZ zachowywało się niejednoznacznie. Czuliśmy brak wsparcia naszych działań z tamtej strony. Jeszcze przed osiągnięciem porozumienia z Ministerstwem Zdrowia i NFZ Prezes WPZ Bożena Janicka oświadczyła w mediach, że lekarze w Wielkopolsce na pewno otworzą swoje praktyki 3 stycznia 2011 r. Przypomnę tylko, że jednym z naszych głównych argumentów w negocjacjach z decydentami ochrony zdrowia było właśnie to, że warunki kontraktowania zaproponowane nam do realizacji w 2011 r. uniemożliwiały nam złożenie wniosków ofertowych na świadczenia w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, a zatem i prace od 3 stycznia 2011 r. Wyłamanie się WPZ w takiej sytuacji było przysłowiowym "nożem w plecy" dla Federacji.

Czy do konfliktów w Federacji dochodzi często? Z czego wynikają i jakie są sposoby ich rozwiązywania? Czy wspólnota interesów, która była motorem działań Federacji nie wystarcza, by jej członkowie chcieli grać zespołowo?
- Jak zwykle w takich organizacjach funkcjonują obok siebie silne osobowości. Konflikty pomiędzy nimi są wpisane w jej krajobraz. Cała sztuka polega na tym aby nie były to sytuacje niszczące wzajemne więzi i aby emocje nie przekraczały dopuszczalnych granic. Wzajemne spory i różnice zdań, a następnie budowanie consensusu to coś co w Porozumieniu Zielonogórskim jest wartością samą w sobie. Takie wspólnie wypracowane stanowisko jest naszą siłą, która jednoczy w dążeniu do realizacji wytyczonego celu. Także w grudniu wiązała nas wspólnie podjęta uchwała Zarządu Federacji.
W ostatnim czasie ożyła dyskusja na spotkaniach gremiów decydenckich Porozumienia Zielonogórskiego. Następuje "nowe otwarcie", które zmienia oblicze naszej organizacji. Nasi członkowie widzą jej potencjał nie tylko w postaci jej masowości i tzw. "masie krytycznej", ale przede wszystkim w działaniach podejmowanych w kierunku budowania przyjaznego naszym pacjentom systemu ochrony zdrowia, rozwoju zawodowego lekarzy i innych pracowników naszych praktyk i przychodni, poprawie jakości świadczeń, rozwoju naszych firm i potanieniu kosztów ich funkcjonowania, systemowych ułatwień i poprawie bezpieczeństwa w prowadzeniu działalności gospodarczej, tworzenia analiz rynku świadczeń w otwartej opiece ambulatoryjnej i potrzeb pacjentów w tym zakresie dla podejmowania właściwych decyzji inwestycyjnych przez firmy skupione w PZ. To ostatnie to także argument do merytorycznych negocjacji odpowiednich warunków kontraktowania świadczeń w otwartej opiece ambulatoryjnej.

Jakie są w takim razie cele Federacji? Jaka jest jej wizja rozwoju? Czy aktywność Federacji wiąże się tylko z dbaniem o interesy jej członków i nabiera tempa głównie w sytuacjach konfliktowych, gdy mają Państwo problemy z kontraktowaniem? Jakie korzyści przynosi jej działalność pacjentom?
- Celem Federacji Porozumienie Zielonogórskie jest uzyskanie silnej pozycji negocjacyjnej w procesie przygotowania warunków kontraktowania świadczeń zdrowotnych w zakresie otwartej opieki ambulatoryjnej. Nasz rozwój jest uzależniony od stopnia zapewnienia bezpieczeństwa i komfortu biznesu prowadzonego przez firmy zrzeszone w Porozumieniu Zielonogórskim, co ma bezpośrednie przełożenia na jakość świadczeń jakie dostarczamy naszym pacjentom. Chcemy to osiągnąć poprzez m.in.:
Po pierwsze - działania w kierunku uczestniczenia w procesie legislacji, poprzez opiniowanie aktów prawnych ale także poprzez zmianę nastawienia w procesie powstawania regulacji prawnych z postawy klienta na postawę kreatora.
Po drugie - optymalizację współdziałania z instytucjami zewnętrznymi i kształtowanie świadomości społeczeństwa w kierunku zadań jakie powinna spełniać otwarta opieka ambulatoryjna, a szczególności podstawowa opieka zdrowotna, gdzie głównym zadaniem jest zapobieganie utracie a nie naprawianie zdrowia pacjentów.
Po trzecie - poprawę zarządzania Federacją szczególnie na poziomie podejmowania decyzji i komunikacji wewnętrznej.
Po czwarte - edukację, naukę i stworzenie spójnej strategii szkoleń dla członków PZ i ich profesjonalne przygotowanie w ramach projektu "Partnerstwo dla zdrowia" oraz stworzenie platformy dla działalności naukowej i powstawania analiz rynku świadczeń ochrony zdrowia.
Po piąte - wypracowanie wizerunku silnej, zwartej organizacji o charakterze opiniodawczym i opiniotwórczym.
W lutym tego roku w Krakowie kilkudziesięcioosobowa reprezentacja przedstawicieli związków skupionych w Porozumieniu Zielonogórskim (niestety z zaproszenia nie skorzystali reprezentanci WPZ) przez kilka dni pracowała nad tymi zagadnieniami tworząc zręby koncepcji działania naszej Federacji w najbliższych latach. Nie oznacza to jednak, że stracimy swój charakter i stanowczość w działaniu. Zawsze w sytuacji, kiedy zagrożony będzie interes naszego pacjenta potrafimy się o niego upomnieć.

A jak wygląda Państwa współpraca z Ministerstwem Zdrowia? Czy ogranicza się ona wyłącznie do procesu kontraktowania, czy współpracują Państwo również na innych płaszczyznach?
- Od kiedy jestem Prezesem Federacji PZ, czyli od maja 2010 r., nasi przedstawiciele uczestniczą na zaproszenie ministerstwa w różnych grupach doradczych i zespołach powołanych do opracowywania rozporządzeń, czy jak to jest obecnie, założeń do zmian w organizacji podstawowej opieki zdrowotnej. Nasz zespół ds. opiniowania aktów prawnych regularnie konsultuje przedkładane nam projekty i przesyła je do właściwych instytucji. Chcę zaznaczyć, że praca tego zespołu dotyczy całego otoczenia prawnego, nie tylko systemu ochrony zdrowia. Jest to uzasadnione tym, że jako pracodawcy prowadzący firmy, jesteśmy narażeni na skutki działania różnych regulacji w naszym kraju, które mogą znacząco wpłynąć na byt naszych firm. Niejednokrotnie byliśmy zaskakiwani różnego rodzaju nakazami pociągającymi za sobą między innymi konsekwencje finansowe, które w przypadku nieznajomości przepisów lub braku reakcji z naszej strony w momencie ich powstawania ewidentnie nam szkodziły. Tak jest np. w przypadku ustawy o odpadach.

Podsumujmy. Federacja ma już 8 lat. Jakie były najtrudniejsze chwile dla jej istnienia, a jakie najpiękniejsze? W czym tkwi siła tej organizacji? Czym może nas jeszcze zaskoczyć?
- Tak, aż trudno uwierzyć w sierpniu tego roku PZ skończy 8 lat. Najtrudniej paradoksalnie nie było w fazie tworzenia Federacji. Wtedy był to ruch społeczny, który następnie przekształcony został w strukturę federacji związków pracodawców. Pobudzała nas do działania wiara w słuszność sprawy, której broniliśmy. Najtrudniej było wtedy, kiedy coraz to kolejne zarządzenia Prezesów NFZ proponowały warunki dla nas nie do przyjęcia. Taka sytuacja miała miejsce m.in. na przełomie 2005 i 2006 roku. Kolejny trudny moment, to odejście Marka Twardowskiego do Ministerstwa Zdrowia. Trzeba było na nowo zdefiniować zadania poszczególnych członków Sekretariatu PZ, następnie zmianę statutu Federacji itd. Wszystkie te trudne momenty przetrwaliśmy dzięki świadomości, że razem damy radę, że w naszej jedności tkwi siła. Teraz kolejny trudny moment - Wielkopolski Związek postanowił się usamodzielnić i działać bez wsparcia PZ. I z tym wyzwaniem sobie poradzimy. Przed Federacją wiele nowych zadań. Jesteśmy gotowi im sprostać. Mamy pomysły na nowe rozwiązania i realizację projektów skierowanych do naszych pacjentów i poprawiających jakość naszych świadczeń. Trzeba jednak, przede wszystkim pamiętać, że zdarzały się też piękne momenty. Takie właśnie, o których się mówi, że warto dla nich ponieść wszelkie wyrzeczenia. Tak było, kiedy w 2004 roku wracaliśmy do naszych kolegów po zakończonych sukcesem negocjacjach z ówczesnym ministrem zdrowia Leszkiem Sikorskim, albo, gdy w 2006 r., kiedy porozumieliśmy się z ministrem prof. Zbigniewem Religą. Dumni jesteśmy także iż doceniono nasz wkład w zmianę niekorzystnych dla systemu opieki zdrowotnej regulacji - przecież za to, w 2005 roku, Marek Twardowski - wówczas główny negocjator PZ - otrzymał prestiżowe nagrody. Te dobre chwile nas jednoczą i budzą poczucie tożsamości z Porozumieniem Zielonogórskim wśród jego członków. Myślę, że po trudnych chwilach, które obecnie nam się przytrafiły za sprawą Wielkopolski, nadejdą te dobre. Bo tak już u nas w Porozumieniu jest...

Rozmawiała: Edyta Wolfson

Przeczytaj rowniez:
wywiad (2011-03-15 09:09:47) - Komentarzy:()
Artykuł testowy (2010-08-04 01:22:36) - Komentarzy:()



Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarze ()
     

Imię:
Email:
Twój komentarz:

HTML = wył
X-code = wł

X-Kody:
  • [email]nazwa@domena.pl[/email]
  • [url]www.strona.pl[/url]
  • [b]pogrubiony[/b]
  •  
    Wróć do góry